|
| Podła czy sprawiedliwa? |
|
木曜日, 23 kwietnia 2009 @ 23:09:44
|
Siedzimy po basenie i gadamy. O tym idiocie. Myśli sobie, że my jego służące jesteśmy czy co. I wszystkim dupy obrabia równo, a najbardziej dziewczynom. Ale jemu się wydaje, że jest panem świata.
No to mówię, że pewnie leczy na nas kompleksy, że w gaciach ma mniej niż Ken. I wtedy czuję na sobie wzrok. Odwracam głowę a tam facet, koło 28 lat, przystojny, usta rozdziawione, na twarzy przerażenie. Zupełnie jakby zbity z tropu i spłoszony.
Ja tak patrze na niego... 'Pan lepiej nie słucha' *słodziutki uśmiech* Jedziemy dalej. A co. Należy mu się. Tylko tak potem przez resztę dnia nie da się opanować chichotu xD
|
|
komentarze [0]
|
| I bądź tu głupi |
|
水曜日, 15 kwietnia 2009 @ 23:14:03
|
Szał maturalny ogarnia otoczenie coraz bardziej. Siostrze odbija, koleżanki czasu nie maja. Wszyscy coraz bardziej się trzęsą a ja codziennie na studiach widzę takie elementy, że aż strach, ze to zdało maturę, i skoro to zdało, to czemu ja nie mam 1000% z tego. Pomijając Kame, która zdała niemiecki na 100%, do tego matmę, fizyke, chemię, biologię po 90%. I teraz NUDZI sie na medycynie. Nie czuje, że studiuje.Przy niej sama czuję się jak taki 'element'.
Element I wgląda tak, że jej nie naucyzli myśleć. Nie posuzka nigdy rozwiązania, ona będzie meczyć o odpowiedź aż cię szlag trafi.
I:eeej... co ja mam tu zrobić, no patrz pisze jakieś wcisnij ctr+alt_del aby przejść do systemu windows, co mam zrobic?
Mad: No wcisnij ctrl alt del na raz
I: a co to jest?
M: no przyciski na klawiaturze, można się domyślić po tym 'wcisnij'
I: a gdzie one sa?
M:*^^"* no poszukaj na klawiaturze...
I:AA! Juz widze. ENTER ENTER ENTER
M: ==" nie enter! ctrl alt del!
I: nie wiem gdzie to
M: to rpzecyztaj klawiature od lewej do prawej to znajdziesz! duuuuh
*ludzie za plecami wala glowami w biurko syszac to wszystko*
I: aa juz widze. A teraz co?
M: masz wlaczyc Microsoft Office Visio
I: a gdzie to?
M:*szlag* no w menu start masz office
I: aa...
M: Nie! nie Word! Visio!
I: aha...
M: Nie! wez to wylacz, nie Excel, Visio!
I nie widze...
M: no wejdz w programy i tam masz office i tam bedzie visio
I: a gdzie tu sa programy?
M:*kurwica* no przeczytaj z gory do dolu to na prawde znajdziesz!
*pol godziny poznie, doslownie, nie zartujej*
I: aaaa juz widze! *najechala na programy, dala szybko w bok za bardzo i szuka Office'a w akcesoriach między notatnikiem a MS Paint(the-program-which-must-not-be-named XD)*
M: wez to cofnij troche, za daleko
I: ale gdzie?
M: no w lewo kawalek... = =""""""""'"'
Pan sexy magister w zlocistej opaleniznie: dziekuje panstwu, koniec zajec
*na studiach jedne zajecia trwaja 2x45 min, tyle czasu bylo potrzeba zeby uruchomic komputer i poszukac Office'a w menu Start oraz przyprawic cala grupe o wymioty, bo to smieszne bylo przez moment, a potem juz zalosne*
Element S
sprawa dotyczy zeszytu A4 calego zapisanego obliczeniami z fizyki z calego semestru, masz np 100 pomiarow i to przez 10 wzorow przeliczyc a potem jeszce zpoliczyc odchylenie standardowe i metoda regresji liniowej(straaaaszny, potwoooorny, ZUY wzor)
nad czym siedzialam po nocach a S chcial po prostu spisac
S: poniewaz jestesmy razem w grupie to ty masz zrobic wszystko i dac mi spisac, w niedziele wieczorem przyjezdzam po zeszyt i ma byc gotowe
M: a co ja jestem twoj kopciuszek?
S: no daj spokoj, co ty odstawiasz w ogole, no chyab jestesmy grupa nie? jak ja nie rozumiem ludzi, ktorzy nie chca dac innym tylko dlatego ze sami cos robili
M: to moze zrob cos sam, ja z checia tez spisze od kogos zamiast siedziec po nocach!
S: no wez jak ty sie zachowujesz w ogole! co to znaczy, nie chcesz sie dzielic z wlasna grupa, jak mozna byc takim wrednym, ty wez sie stuknij, niedziela wieczorem przyjezdzam po to i ma byc gotowe!
Po tym co odstatnio widziałam to nawet już przestałam mieć pretensje do niego, nawet mu trochę współczuję. XD Ale tylko trochę. Otóż na basenie, tak, mamy basen razem z chłopakami, raz przechodzi koło mnie a ja tak patrzę- ej...coś nei tak... gdzie on ma..? czy on coś ukrywa? (w gaciach mniej niż Ken) może ma gdzie indziej? (patrzę po innych) nie.. wszyscy mają na swoim miejscu, tylko on... xDDD nic
Nie powinnam się śmiać, wiadomo, krzywda, ale to tłumaczy jego zachowanie XD
I tak lazl za mna przez 15 minut i ochrzanial i dalej nie zrozumial ze nie
dzwonil 10 razy miedzy 12 a 1 w nocy.... nie odbieralam
potem pojechal po mojej rodzinie, zwlaszcza po siostrze
blokada na gg pfff to dla niego chyba problem ze nic ode mnie wiecej nie dostanie
myslalam ze w koncu jego lenistwo go dorwie, ze dostanie za swoje i nie bedzie tego mial
przychodze do szkoly, spisuje wszystko od I, I ma spisane z akademika
to dziwne strasznie, oni traktuja nas jak jakies szmatowate łosie, a dziewczyny az sraja byle moc cos za faceta odwalic
nikt nic nie notuje a potem sa pretensje ze ja nie chce dac notatek
teraz mi wyciekly jak pisalam wczesniej i wszyscy zdali prawie a ja nie bo myslala ze skoro mam tak jak wszyscy to musialam sciagac
sa na zajeciach to niech notuja, wyklad jest dla wszystkich przeciez
ale nie, diewczyny wszystko im dadza, jeszcze przepisza 5 razy notatki zeby bylo ladniej napisane, a potem jeszcze na komputer przeniosa i wydrukuja w kilku egzemplarzach
a potem spedza kilka nocy robiac im projekty
nie to, ze oni nie umieja
im sie nie chce
gdzie do jasnej cholery sie podzialo to GIRL POWER
ja wiem ze spice girls to przezytek dzisiaj, ale to jedno haslo zapamietalam, towarzyszylo mi przez dziecinstwo, pozwalalo sie oderwac od tych idiotek ktore placza z bolu jak na nie piorko spadnie a teraz robia co pan i wladca, ktory przeciez nawet nie jest ich chlopakiem rozkarze
dodam jeszcze ze ostatnio jeden mi chcial przywalic bo chcial si epoza kolejka wpisac na liste a ja ja akurat mialam, nie poddalam sie i sie wpisalam, i tak musialam czekac strasznie dlugo
zdziwilo mnie to strasznie bo to dziwne, no facet w tym wieku to chyba powinien wiedziec jak sie traktuje kobiety, nawet nie dlatego ze zasluguja na szacunek itd, ale chociazby dlatego ze inaczej sie przeleciec nie dadza a to dla studenta to przeciez priorytet
gentleman z natury czy zboczeniec, obojetnie, no jeden i drugi dziewczyny traktuje dobrze i drzwi otwiera, az tu nagle takie cos, damski bokser, gej czy co?
no, i takie cos zdalo mature, a tu sie ludzie stresuja co z nimi bedzie, stos ksizek przeczytany, dwoja sie i troja, a papier ten sam co idioci
nie wspomnialam jeszcze o elemencie A, ktora zdala mature z angielskiego a nie potrafila powiedziec ile ma lat. I am old years 20 is. No doslownie.W porownaniu z kims takim to reszta powinna dostac papier za samo pokazanie sie na maturze a nie dostana, beda musieli dokladnie i wyczerpujaco odpowiadac a i tak nie dostana 100%. Ba, no jak dojda do tych 80% to juz bedzie szczescie, love, hugs and kisses.
Ponieważ mylog padł to sylwester nieopisany
Sylwester- ja i taki jeden koleś. Zeszliśmy na dół porozmawiac trochę a przy okazji pomiziać jego włosy i posłuchac jak przy tym mruczy. Osoba nr 1: Chodźcie na górę :D Oj chodźcie! No dajcie spokój Chodźcie na górę! No już! Chodźcie! No eej! Dawajcie na górę! Dobra kurwa nie to nie, przepraszam że pytam, ojeeej nie musisz być taka wredna zaraz!!
Osoba nr 2: To samo co wyżej + Ale na pewno? Moge was tu zostawić? Na pewno tego chcecie? Nie chcecie na górę? Może jednak? itd.
Szlaaaag nas trafił. Ok, może jak zajmiemy się xboxem brata gospodyni to nam dadzą spokój, zobaczą, ze grzecznie gramy. Soul Calibur, grzecznie sobie dowalamy a tu z aplecami zaraz widownia cała się zwaliła, 5 osób i gapią sie nam na plecy. = =" Wyć, płakać czy tarzać się po podłodze?
|
|
komentarze [2]
|
|

surya
2008 *_* (4)
2009 = = (2)
©MyLog.pl
|